Szybkie bicie serca i nierówny oddech wcale nie pomagały mu się skupić. Uciekł z hali, na której był festiwal, do jednego z zewnętrznych magazynów. Tego, w którym trzymali część rzeczy. Opadł na jedno z niewielu krzeseł. Wydało nieprzyjemny dźwięk, przesuwając się po podłodze. Chyba zaczynał mieć mdłości.
Oparł czoło na przyjemnie zimnej ścianie, biorąc jeden urywany oddech za drugim. Nie pomagało, w ogóle nie przynosiło rezultatu. Zaczynał myśleć, że jest zwyczajnie żałosny.
Naprawdę nie miał na to teraz czasu. Musiał się uspokoić i wracać do pracy. Przecież nie działo się nic poważnego. Przecież powód tego wszystkiego był tak cholernie głupi.
[100 słów: Chait otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz