Stojące w wazonie kwiaty zaczynały już więdnąć. Zgubiły część płatków, teraz rozsypanych na stole, bo nadal nikt nie zebrał się, by je sprzątnąć.
Chaitowi też się do tego nie spieszyło, chociaż obserwował bukiet od kilku dni, przechodząc do drugiego pomieszczenia.
– Chyba pora je wyrzucić – zauważył w końcu, zatrzymując się przy drzwiach.
Siedząca na kanapie dziewczyna westchnęła.
– Ale były takie ładne…
Mruknął coś, co mogło udawać potwierdzenie. Na początku faktycznie były.
– Mogę kupić świeże – zaproponował w końcu.
Spojrzała na niego. Oczy jej zabłyszczały.
– Dobra. Potem ja kupię następne.
Przytaknął. Nie miał nic przeciwko takiej tradycji.
Na stół posypały się kolejne płatki.
[100 słów: Chait otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz