18 LAT TEMU
Bezchmurne niebo zostało opętane przez księżyc. Mimo późnej pory, nadal nie spali. Matka nigdy nie wyganiała go do łóżka — wręcz przeciwnie, sama zabierała Edgar na wieczorne, ciche spacery, jakby stwarzała dla diebie i jej dziecka ich własny, prywatny świat, gdy zbliżały się noce.
— Nigdy nie widziałem świetlików — powiedział nagle, wpatrując się w oprószone gwiazdami niebo.
Kobieta uśmiechnęła się łagodnie, choć zdziwiło ją, że akurat to wpadło mu do głowy.
— Kiedyś cię zabiorę do miejsca, gdzie będziemy mogli razem je zobaczyć.
Choć minęło tyle czasu, nie znalazł nigdy miejsca, gdzie mógłby to zrobić. Zaczął się zastanawiać, czy takie w ogóle istnieje.
[100 słów: Edgar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz