środa, 28 października 2026

Od Dahlii — drabble „Więdnąć”

— Wszystko, cholera, więdnie!
— Uspokój się, Papa. — odburknęła.
Stali na wzgórzu, z którego rozlegał się dobry widok na włości Joela. Nie trzeba było być rolnikiem, czy botanikiem, żeby stwierdzić, że warunki pogodowe zdziesiątkowały rośliny. Ojciec stał pochylony, niczym rzeźba pomnikowa nad cmentarzem. Z roku na rok wyglądał coraz starzej.
— Może wrócisz do nas? Jak mieszkałaś tu, to lepiej się przyjmowały te bataty i buraki. Krowy jakieś spokojniejsze były.
— Nie!
— Eh… Jak ci roboty zastąpią pracę, to zawsze masz tu miejsce. — westchnął.
Był jedną z niewielu osób, które potrafiły celnym strzałem zdemotywować i sfrustrować Dahlię. Momentalnie czuła, jak więdła. Razem z kukurydzą.


────
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz