Wertowanie starej książki było dla Cherry jak powrót do przeszłości. Miała zrobić porządek w półkach, a nie lustrować wzrokiem każdą stronę kolejno, ale słowa przypominały jej o historii.
Między kartkami ukrył się zwiędnięty kwiat. Suchy, prawie rozsypał się jej w palcach, kiedy próbowała przyjrzeć się wyblakłym kolorom płatków. Nie musiała daleko sięgać, żeby przypomnieć sobie, od kogo go dostała.
Poczuła potrzebę rozkruszenia kwiatu w dłoni, jakby to miało wynagrodzić jej wszystko, co zrobił. Zignorowała ją. W jej oczach był już tak samo zwiędnięty i wyblakły jak ten kwiat. Zamknęła wysuszoną roślinę z powrotem między stronicami i odłożyła książkę na miejsce.
[100 słów: Cherry otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz