Stojący na parapecie kwiat pochylił się w swoim ostatnim pokłonie. Jego płatki ułożyły miękki dywan wokół doniczek, martwe i lekko poruszane przez wpadające przez uchylone okno podmuchy powietrza.
Kuźma postukała w doniczkę. Grudki ziemi niemrawo się poruszyły, a pożółkła łodyga kwiatu przechyliła niebezpiecznie blisko złamania. Nieważne, jak długo dziewczyna wpatrywała się w roślinę, nie potrafiła wykrzesać z siebie ani krzty współczucia, wyłącznie ciekawość, dotyczącą tego, kto doprowadził ją do kresu życia.
Obok niej stanął Ricky, uprzednio ogłaszając swoje nadejście przywitaniem się i głośnymi krokami na skrzypiącej podłodze. Spojrzał na kwiatka ze znacznie mniejszym zainteresowaniem niż Kuźma.
– Przypadkowo oblałem go kwasem.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz