6 LAT TEMU
Stanęła sztywno, a trzymane grabie schowała za plecami. To wcale nie tak, że było je widać. I na pewno nie tak, że przed chwilą jeden z senatorów dostał nimi w głowę. Teraz patrzył się na Kalinę wzrokiem, który wbijał ją w ziemię.
— Grabie służą do grabienia, a nie wywijania nimi — powiedział sucho.
— Wiem, przepraszam — uśmiechnęła się, uciekając wzrokiem.
— Za karę zagrabisz cały obóz.
Kalina rozejrzała się dookoła, w poszukiwaniu znanych jej dobrze z rodzinnego kraju pomarańczowych liści.
— Ale tu nie ma czego grabić!
Senator spojrzał na nią z politowaniem i bezradnie rozłożył ręce. Gdy odszedł, wróciła do kręcenia kółek grabiami.
[100 słów: Kalina otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz