Arnar przytaszczyło do salonu swój ukochany słownik, dotrzymujący mu towarzystwa i pełniący funkcję rozrywkową podczas załatwiania czynności okołotoaletowych. Na szybko go przekartkowało, po czym zatrzymało się na dziale litery „g”.
– Kochanie, wyobraź sobie, że znalazłom takie słowo, to znaczy „grabić”, no i zaczęłom się zastanawiać…
– Ty dalej to czytasz? – wtrącił Lucien, a ono postanowiło go zignorować.
– Czy, wiesz, bo jest grabarz, nie? I on grabi ludzi, prawda?
Nastąpiła chwila niezręcznej ciszy.
– Nie no, ludzi się chowa.
– Ale to po co sobie tak komplikować życie? – spytało Arnar, a na to filozoficzne pytanie Lucien nie odnalazł lepszej odpowiedzi niż smutne wzruszenie ramionami.
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz