Caroline uwielbiała chodzić na siłownię. Przede wszystkim, nawet lekki wysiłek fizyczny zawsze pozwalał jej uspokoić głowę; miło było po prostu nabijać kilometry na bieżni i nie myśleć o niczym konkretnym.
Po drugie, raz na jakiś czas zdarzał się jakiś chujek, który posyłał jej kpiący uśmieszek, kiedy wchodziła po nim na jeden ze sprzętów. Zwykle z ogromną satysfakcją pokazywała im, że jest sobie w stanie poradzić z tym samym ciężarem, co oni, i to bez większego problemu. Uśmiech szybko znikał im z twarzy, a Caroline dziękowała w duchu zarówno ojcu, jak i wielu godzinom spędzonym na bieganiu z tarczą i mieczem.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz