Czasem przyjemność sprawiało mu denerwowanie ludzi. Zupełnie bez powodu. Tylko dla poczucia czegoś, może napływu dopaminy do mózgu, a może dla czegoś innego. Nie rozumiał tego, bo niewiele myślał, kiedy to robił.
Tak było teraz, kiedy wbijał obozowej koleżance palucha między żebra.
— Przestaniesz? — syknęła, spoglądając na niego zdenerwowana.
Próbowała odejść, ale Havu łaził za nią jak smród po gaciach.
— Zaczynasz sobie grabić. Serio, jeszcze raz, a zgłoszę cię do centuriona. Chcesz myć osrane kible? Myślę, że nie.
Havu uniósł otwarte dłonie. Osrane kible trochę go przekonały. Ale tylko trochę. Ostatni raz wcisnął palucha między żebra koleżanki i uciekł ze śmiechem.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz