— Jeszcze raz zacytujesz Dostojewskiego, to się zrzygam — ostrzegła Caroline, szorując kolejny talerz.
Zgubiła rachubę mniej więcej po umyciu piętnastego kubka, więc już dawno temu. Zastanawiała się, czy Weronika może nie cierpi na chroniczny ból gardła. Zdecydowanie powinna, patrząc na to, jak dużo kłapie jęzorem.
— Mdłości to normalna reakcja organizmu na stres. Rozumiem, że wizja pojedynku ze mną cię przeraża, ale-
— Jeszcze jedno słowo. Potem. Zacznę. Rzygać.
Specjalnie odwróciła się przodem do Weroniki, żeby podkreślić wagę swoich słów.
— Tym razem to nie był cytat Dostojewskiego — burknęła Weronika pod nosem, ale zamilkła z obrażoną miną.
Caroline mogła przez chwilę cieszyć się ciszą.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz