Pomiędzy jego smukłymi palcami tlił się papieros. Wpatrzony w niebo, obserwował poruszające się obłoki na niebie, opierając się z Judasem o barierkę.
— Dalej czasem o tym myślisz? — spytał Havu. — O Aidenie?
Wzruszył ramionami.
— Nie wiem.
Wiedział. Nie chciał po prostu przyznawać się głośno do tego, że to imię nadal go goni w snach, a on nie potrafi uciec.
— Nie musimy o tym gadać — mruknął, zauważając, jak Judas sili się na słowa.
— Okej. Nie musimy.
Chcąc przypieczętować swoje słowa, niespodziewanie złapał Havu za brodę. Chmura dymu powędrowała w jego usta, a on, nie spodziewając się tego, upuścił swojego wypalonego już papierosa.
[100 słów: Judas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz