– Myślałam, że sezon na brzoskwinie już się skończył.
Przez chwilę jej nie odpowiedział. Przekrajał owoc na pół i nie odwracał wzroku od noża.
– Zdarzają się też w listopadzie.
Nadal na nią nie spojrzał. Usiadła wygodniej na kanapie, też nie mówiąc nic więcej, bo przecież nie zamierzała podtrzymywać rozmowy.
Jeszcze przez chwilę patrzyła, jak wyjmuje pestkę z drugiej połowy brzoskwini i od razu ją wyrzuca. Wyglądał na zmęczonego bardziej, niż zwykle, ale mogło jej się tylko wydawać.
Odłożył nóż i przysunął talerz w jej stronę, w końcu podnosząc na nią wzrok.
– Zrobię ci też herbaty.
– Dzięki.
Teraz ona spojrzała gdzie indziej.
[100 słów: Arisu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz