TW: krew?
Poczuł w ustach coś twardego o nierównych krawędziach. Wystraszony od razu wypluł podejrzany przedmiot na stół. Zakrwawiony ząb. Zaraz po nim wyleciał następny i jeszcze jeden. Zębów było tak samo dużo jak rozsypanych łupinek słoneczników pod ławką w parku.
Zakrył usta dłonią. Nie chciał, żeby wypadły kolejne. Spomiędzy jego palców zaczęła wypływać krwawa ślina. Nie mógł zatamować krwawienia. Nie mógł powstrzymać wylatujących z ust zębów.
Poderwał się niczym brutalnie wybudzony ze snu student na zajęciach. Rozejrzał się i szybko zrozumiał, że jest w swoim domu. Zasnął na kanapie, rękę trzymał w misce z różowymi kuleczkami granatu. Zapomniał, że je jadł.
────
[100 słów: Dante otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz