sobota, 10 października 2026

Od Theodore'a — drabble „Świt”

Theodore odpalił papierosa i usiadł na krawężniku obok Charliego. Dym szybko rozwiał się w zimnym, nocnym powietrzu.
— Chyba powinienem wracać do domu. Świta. Mama znowu będzie marudziła — powiedział Charlie, podpierając się dłońmi o zimną kostkę brukową.
— Pewnie dawno już śpi. Jest sobota, daj spokój. Nie wiem, kiedy znowu będę w domu — zaprotestował Theo.
— Nie możesz urywać się częściej? Przecież w klatce cię nie trzymają.
Chłopak niezgrabnie wzruszył ramionami.
— W domu jest za cicho.
I nie chcę zbyt często przebywać z tobą, choć tego nie wypowiedział na głos. Czuł coraz większy ucisk w piersi, gdy Charlie za długo był w pobliżu.


────
[100 słów: Theodore otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz