sobota, 10 października 2026

Od Chaita — drabble „Świt”

Blady, szary świt zdecydowanie nie był tą porą dnia, o której Chait chciał wychodzić do pracy. Latarnie na ulicach jeszcze nie zgasły, a miasto było jeszcze dziwnie spokojne jak na Nowy Jork.
Ci ludzie, których mijał już teraz, byli z tej godziny niezadowoleni tak samo, jak on. Czekający przed pasami mężczyzna wyglądał, jakby miał zaraz zasnąć na stojąco, osłaniając twarz kołnierzem kurtki. Kierowca mijanego samochodu stukał palcami o kierownicę, zniecierpliwiony. Przy przejściu stanęła matka z małym chłopcem, który bardzo głośno narzekał na nieludzko wczesną godzinę.
Chait mógł tylko przyznać mu rację. Najchętniej zawróciłby do domu, pisząc szefowej, że nie przyjdzie.


────
[100 słów: Chait otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz