Usiadł obok Eli, porzucając swoją grację na rzecz rzucenia się na jej łóżko i wydania z siebie głośnego, pełnego frustracji westchnienia. Jeszcze zanim na nią spojrzał, przychylił się w tył i upadł na skrzętnie złożoną pościel.
Elianne odnalazła jego pokrytą cienką, białą siateczką dłoń (był to jego nowy sposób na skubanie rękawiczek, a nie skóry) i poczuł, jak próbuje spleść ich palce. Pozwolił jej na to, zadowolony, że powstrzymała cisnące się na usta pytanie.
– Jestem beznadziejny – wyznał po długiej chwili milczenia. – Chujowy ze mnie centurion.
Zamyśliła się, a on czekał, bo wiedział, że w jego przypadku trudno wymyślić dobrą poradę.
[100 słów: Kal otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz