sobota, 10 października 2026

Od Dante — drabble „Świt”

Kiedy zaczynało świtać, on zaczynał czuć się bezpiecznie. Dopiero wtedy wszystkie potwory znikały, chowały się pod łóżko, gdzie mieszkały, a on mógł w spokoju otworzyć oczy i odetchnąć.
Noc była najstraszniejszą porą dnia dla niego. Kiedy zaczynało zmierzchać, on momentalnie spinał wszystkie mięśnie w ciele. Strach przebiegał mu wzdłuż kręgosłupa, a on w duchu prosił, żeby znowu zaświeciło słońce.
Było to dosyć nielogiczne z jego strony, bo to właśnie nocą zazwyczaj wychodził z domu, żeby przejść się po klubach. Całe jego życia to były dwa bieguny. Jeden wykluczał drugi. Urodzony hipokryta. Może tak naprawdę od lat tylko okłamywał samego siebie?

────
[100 słów: Dante otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz