Kiedy słońce wschodziło, to pierwszą myślą Filemona było: boże, znowu kurwa do pracy. Nienawidził tej roboty. Gdyby mógł, to by się zwolnił, ale nie mógł, więc dalej tam jeździł swoim ulubionym rowerem. Zawsze o tej samej porze. Wolałby wtedy spać, niż siedzieć przed komputerem i słuchać narzekań starych dziadów, bo im się coś na koncie bankowym nie zgadza.
Wstał i się ubrał w swoje typowe ubrania. Od razu miał zły humor. On się chyba ze złym humorem po prostu urodził. Może to dlatego, bo jego biologiczną matką była Chione i odziedziczył po niej zimne serce? Może taka jest właśnie prawda.
────
[100 słów: Filemon otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz