Mijała już kolejna godzina filmu. To był chyba czwarty z kolei. A może piąty? Stracił tak naprawdę rachubę po trzecim zakończeniu. A może po drugim?
Siedział na kanapie, opierając głowę o ramię Edgar. Czuł narastające zmęczenie, ale jednocześnie bardzo chciał zobaczyć w jaki sposób główny bohater zginie. Przecież to było najlepsze w tych wszystkich filmach akcji.
Za oknem w końcu zaczynało świtać. Dopiero wtedy zrozumiał, że spędził cały wieczór z Edgar na oglądaniu jakichś głupich filmów z głupimi zakończeniami. Zrozumiał też, że Edgar musiało od dłużej chwili spać, bo cicho pochrapywał, a jejgo głowa opierała się na tylnej części kanapy.
────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz