Minęli kolejną stację, na którą nie zwróciła uwagi. Wciąż zastanawiała się, gdzie właściwie chciała dojechać.
Bała się, ale to nie był typ strachu, który potrafiła kontrolować. Możliwe, że tylko to sobie wmawiała albo podświadomie chciała odczuwać lęk, mimo że nie musiała. Nie było w nim nic przyjemnego ani nawet znajomego. Zwyczajnie czasem, siedząc w pociągu donikąd, topiła się w niepokoju i strachu, tak jak inni zanurzali się w muzyce bądź ekranach telefonów.
Lęk powstrzymywał ją przed wyobrażeniem sobie kolorowej sieci przystanków i linii, zatrzymywał jej myśli w pół kroku i wciąż powracał z tą jedną konkretną, dzwoniącą głośniej od pozostałych.
[100 słów: Kuźma otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz