sobota, 10 października 2026

Od Dahlii — drabble „Świt”

Śmiertelnie zmęczona, powłóczyła nogami po korytarzu, zanim zdjęła torbę. Arnar szło za nią.
— Jak długo pracujesz?
Oparła się o ścianę i przetarła czoło, trudząc się liczeniem. Modliła się, żeby nie zasnąć na stojąco.
— Od… Zmierzchu do świtu.
— Cholibka. Co z dziennikarstwem?
Oderwała się od ściany. Wygrzebała z kieszeni klucze, które przekazała przyjacielowi, w ramach przyjazdu na parę dni. Z półprzymkniętymi oczami zwlokła się do kuchni. Chciała nalać sobie wody, a skończyła na oparciu czoła o szafkę.
— Kwestia czasu, zanim mnie wypierdolą. — odpowiedziała w końcu.
— A, to tak jak mnie z zarządzania. — odparło wesoło.
Trochę zajęło jej przeprocesowanie.
— Jakiego, kurwa, zarządzania?


────
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz