Skulił się, próbując wyrwać rękę z uścisku. Rozgrzany metal nieubłaganie zbliżał się do jego skóry i każdy zapewniał, że boli tylko przez chwilę, i każdy mówił, że po tym będzie prawdziwym członkiem Obozu, ale Kal miał dwanaście lat i nic go nie obchodziło, że wszyscy legioniści musieli przez to przejść.
Czasem jego wzrok opadał na czyjś tatuaż, nieukrywany tak skrzętnie, jak ten jego. Rzadko widział ten sam wzór, tę samą muszlę. Wtedy odwracał się, odchodził i próbował zdusić fantomowy ból w ramieniu innym bólem.
Nigdy nie zgodził się, żeby oznaczyć go jak krowę, by każdy wiedział, do jakiego stada należy.
[100 słów: Kal otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz