Dobry autor to martwy autor. Usłyszał to kiedyś od teoretyka literatury, którego spotkał podczas podróży i po latach zaczął zgadzać się z tym stwierdzeniem bardziej, niż wtedy.
Zwłaszcza teraz. Pracował ze starociami, więc dlaczego dał się namówić na to spotkanie? Przecież wiedział, że nie będzie ono wartościowe.
– Tak, więc to właśnie pisanie jest moją muzą. – Autor kontynuował ten sam monolog już którąś minutę. Teraz zwrócił się w stronę Shayela.
– A ty? Jakiej muzie ty się oddałeś? – zapytał.
Shayel czuł, że nie ma dobrej odpowiedzi.
– Jestem marynarzem i rzemieślnikiem, nie artystą – odpowiedział w końcu, świadom, że ta na pewno jest zła.
[100 słów: Shayel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz