Pogoda zawsze okazywała się zdradziecka akurat w momencie, kiedy wychodził bez żadnej bluzy ani chociażby parasola na wypadek deszczu. Biegł przez ulice, próbując osłonić się przed smagającymi w twarz zimnymi kroplami.
Wbiegł do pierwszego lepszego sklepu odzieżowego, w nadziei, że będzie mógł przeczekać tutaj chwilową ulewę. I może przy okazji znajdzie coś wartego uwagi.
Drzwi otworzyły się przed nim ociężale i pierwsze, co usłyszał, to nie żadne „dzień dobry” tylko „Oh, my beautiful zombie lady”. Wiedział, że muzyka w sklepach bywa irytująca, ale to przesada.
— Don't stop eating my heart out, baby. Don't stop giving me yours! — zaśpiewał jakiś dzieciak.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz