Znosząc do mieszkania różnego rodzaju przedmioty, Arnar rzadko zastanawiało się nad ich przydatnością. Próbowało swoich sił w przerabianiu butelek na wazony, tabliczek na ozdoby ścian, zawleczek od puszek… je składowało w jednym ze słoików pełnych śmieci, z których kiedyś coś stworzy. Gdy uzbiera ich wystarczająco dużo, stwierdzi, co dokładnie.
Podobnie było z bibelotami, które znajdowało w różnych dziwnych sklepach. Wchodziło do nich z ciekawości, a potem wracało z kadzidełkami i kamieniami.
Dumne rozpostarło płachtę przed Lucienem. Chłopak przyglądał się jej w szoku, zanim zdołał wydusić:
– Czego to jest flaga?
Arnar nie miało pojęcia. I właśnie to czyniło ten zakup lepszym.
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz