Mieszkanie w jednym miejscu tylko i wyłącznie z matką, której jedyną miłością jest alkohol, było kursem przetrwania, którego Isobel nie życzyłaby nawet swojemu najgorszemu wrogowi. Sama uczyła się opatrywać zdarte kolana, odrabiać prace domowe, zmywać naczynia i kłaść pijaną matkę do łóżka tak, żeby podczas snu nie zakrztusiła się własnymi wymiocinami.
Czasami odważyła się pomyśleć o tym, jak wyglądałoby jej życie, gdyby miała siostrę albo brata. Szybko jednak przypominała sobie, że potencjalne rodzeństwo musiałoby przejść przez dokładnie to samo piekło, co ona, i szybko pozbywała się tych myśli. Wolała męczyć się sama, niż skazywać na takie życie jeszcze jedno dziecko.
[100 słów: Isobel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz