Chciała tylko w spokoju się napić. Popatrzyła na Arnar, rozważając za i przeciw. W końcu poprosiła o plastikowy kubek do piwa.
— Dobra, chcę zobaczyć ten gabinet. Ja chcę tylko zobaczyć, jak otwierasz go, o, tym. — wskazała palcem na konkretny kąt.
Był to kącik dziecięcy. Kto w barze potrzebował pokoju zabaw? To było zdecydowanie potrzebne pytanie. Wskazała dokładniej na zabawkowy, plastikowy kluczyk o czerwonym kolorze. Lśnił częściowo tak, jakby przed chwilą był w wypełnionej cukrem jamie gębowej dzieciaka.
Kolejne kilkanaście minut zadowolona piła piwo i oglądała trudy Arnar z gównianą, plastikową zabawką.
— Kiedy w końcu wywieszasz biała flagę?
— Cicho! — mruknęło cicho.
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz