Kiedy pojawili się na placu treningowym, ona już na nich czekała. Siedziała na jednej z beli, ze skrzyżowanymi nogami, a wokół niej rozpościerały się tarcze z ręcznie malowanymi weronikowymi karykaturami. Ulf przełknął ślinę, nie wiedząc czego się spodziewać.
— Jak miło. — ironizowała. — „Inspiracja jest potrzebna w poezji tak samo jak w geometrii”. Przed wami jeszcze mnóstwo pracy, żeby dobrze uchwycić bryły oraz kolory, ale jesteście na dobrej drodze.
Wstała. Rzuciła okiem na parę „dzieł”.
— Nie sądziłam, że Niketas jest tak zdesperowany, żeby szukać we mnie muzy. Tak często o mnie myślicie, że aż posuwacie się do uwiecznienia mojej facjaty tutaj? Urocze.
[100 słów: Weronika otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz