— Nic mi już nie możesz zrobić. Jestem pełnoletnia, pamiętasz? W dodatku złożyłam już papiery na studia, i wiesz co? Przyjęli mnie — powiedziała Is, całą swoją siłę woli wykorzystując do tego, żeby jej głos był spokojny.
Pięści zaciskała przy tym tak mocno, że czuła, jak paznokcie wbijają się w miękką skórę wnętrz jej dłoni.
— A kto niby taką idiotkę weźmie na studia? — prychnęła Morag zachrypniętym głosem, ciężko opierając się o framugę.
— Ty na szczęście tutaj nie decydujesz.
Isobel przecisnęła się w drzwiach tak, żeby nie dotknąć matki. Na zewnątrz powitał ją smród z pobliskiego śmietnika, ale to i tak było lepsze.
[100 słów: Isobel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz