Caroline siedziała przy stole w kuchni, wciąż otoczona pudłami, i opuszkiem kciuka przesuwała po ząbkach klucza do nowego mieszkania. Dopiero przed chwilą udało jej się złożyć ostatnie szafki, było już grubo po północy i męczył ją jet lag, ale jakoś nie mogła zmusić się do położenia się do łóżka.
To nie tak, że nie była przyzwyczajona do posiadania rzeczy na własność; ba, wręcz przeciwnie, miała ich całkiem sporo. Jednak mieszkanie to w ogóle nie to samo co nowy telefon czy droga torebka.
W końcu odłożyła kluczyki do miejsca, które, jak miała nadzieję, zacznie wkrótce nazywać domem, z powrotem na blat.
[100 słów: Caroline otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz