3 LATA TEMU
Theo czekał pod drzwiami gabinetu szkolnego psychologa i nieustannie kopał czubkiem buta w ścianę. Stał tu już z piętnaście minut i coraz bardziej się irytował; normalnie byłby już w połowie drogi do domu, a tak dalej musiał siedzieć w szkole. Skoro ta głupia baba kazała mu tu przyjść po lekcjach, to dlaczego teraz jej tu nie było?
Po kolejnych pięciu minutach stwierdził, że ma ją w dupie. Odwrócił się na pięcie i ruszył w stronę wyjścia ze szkoły.
Niestety dopadł go pech, bo z panią psycholog spotkał się przy drzwiach.
— Dzień dobry, Theodore. Dokądś się wybierasz? — zapytała ze sztucznym uśmiechem.
[100 słów: Theodore otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz