Z każdym krokiem odbicia podrygiwały nieskładnie. Wokół niej zebrał się istny teatr zwężonych, pogrubionych, powyginanych, ułomnych sylwetek.
Przełknęła głośno ślinę, powstrzymując panikę. Będzie fajnie, mówiło Arnar. Dasz radę.
Pewność siebie opuszczała ją z każdym ruchem głowy, każdym zerknięciem z ukosa na efekt głupiej zabawy. Każdą racjonalną myśl natychmiast torpedował strach. Ciężkie, czarne kotary skrywały drogi ucieczki.
Złośliwe zwierciadła tylko karmiły zwierzęce pandemonium. Nawet tekturowe gwiazdki zdawały się z niej szydzić. Tu była za duża, tu była za ciemna. Tam blizny rozciągnęły sie na całą długość. Wszystko zbyt, zbyt, zbyt. Podczas polonezu odbić w gabinecie luster zapadł cichy werdykt — zbyt słaba.
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz