Nie potrafił rysować niczego poza figurami geometrycznymi i wykresami. Wychodząc poza tę sferę, był jak dziecko, któremu po raz pierwszy wciśnięto kredkę w pulchne palce. Niketas stukał w kartkę, mając wyraźny obraz przed oczyma, ale nie potrafiąc przełożyć go na papier.
Wielkie biurko z ciemnego drewna. Za nim wygodne, wysokie krzesło biurowe i okna połowicznie przysłonięte grubymi roletami. Obok regał wypełniony grubymi tomiszczami, kanapa, stolik kawowy, dywan. I mniejsze detale, jak zdjęcie na blacie, przedstawiające jego żonę i syna (dopuszczał również inne kombinacje, ale tę zdecydowanie faworyzował), na które czasem zerkałby czule, gdy nie był zajęty intensywnymi rozmowami i negocjacjami.
[100 słów: Niketas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz