Isobel bardzo siarczyście klęła na siebie z przeszłości, która zdecydowała się pójść na studia. Na cholerę jej to było potrzebne? Teraz musiała zrywać się rano na wykłady i ciągle gubiła się w tych pierdolonych korytarzach. Od trzydziestu minut szukała gabinetu jednego z profesorów, żeby umówić się na odrabianie nieobecności na zajęciach, ale w ogóle nie mogła się tutaj odnaleźć.
Mogłaby przysiąc, że wszystkie drzwi wyglądały tak samo, a w dodatku większość z nich nie była w żaden sposób oznaczona. Obeszła trzecie piętro już ze trzy razy. Chciałaby już tylko położyć się do łóżka i pójść spać. Nic więcej
Pierdolone studia.
[100 słów: Isobel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz