– Silas, co to jest? – Wskazała na długą doniczkę na balkonie. Wystawały z niej malutkie listki, które widocznie ledwo co wykiełkowały, a już zdobiły je żółte plamki.
Mężczyzna pochylił się nad donicą, podrapał po brodzie i obficie polał je wodą gazowaną, którą przed chwilą popijał z kubka. Edel mogła przysiąc, że pół godziny temu pił z niego herbatę i na pewno go po tym nie umył.
– Szpinak, dostałem od… nie pamiętam. To jest jakaś specjalna odmiana. Szpinak echo – wytłumaczył. – W sumie to nie wiem, co w nim specjalnego. Wygląda trochę jak mlecze. Albo sałata.
– Jak dla mnie to wygląda, jakby umierało.
[100 słów: Edel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz