Pomieszczenie było ogromne. Szerokie schody, wysoki sufit i zdecydowanie zbyt ozdobne i eleganckie akcenty sprawiały, że czuł się okropnie nie na miejscu.
A do tego każdy krok niósł się głośnym, dudniącym echem. Docierały do niego odbijające się głosy innych ludzi. Przejście gdziekolwiek w ciszy, bez zbędnego zwracania na siebie uwagi, wydawało się niemożliwe.
To była chyba jego najbardziej znienawidzona część zwiedzania. Zaczynał czuć się przytłoczony, a jeszcze nawet nie zdążył zebrać żadnej z informacji, po które tu przyszedł.
Nie mógł się doczekać, aż w końcu trafi do przynajmniej trochę przyjemniejszej biblioteki, w której będzie mógł zająć się tylko swoją pracą.
[100 słów: Shayel otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz