– Erenie, enie, nie! – odkrzyknęło, nurkując między rośliny. Odpłaciło jej pięknym za nadobne, a teraz ziemia tryskała spod jego butów, gdy wykorzystując cały swój talent, unikało sunących w jego stronę roślin.
Przypominało to podróbę Subway Surfers, dopóki Dahlia nie dostosowała się do nadzwyczajnej prędkości dziecka Hermesa i jej ataki nie zaczęły być celniejsze. Pierwszy liść uderzył Arnar w policzek, jak tematycznie. Przez to nie zauważyło kolejnego, który nagle pojawił się na wysokości jego kostek. Zorientowało się dopiero po straceniu równowagi, gdy już nic nie mogło mu pomóc.
Wylądowało w grząskiej ziemi, poczuło mdłe grudki na języku.
– Okropna jesteś!
– Esteś …steś …eś.
[100 słów: Arnar otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz