Wydawało jej się, że ma coraz większy problem ze znalezieniem sobie zajęcia. Takiego, które nie byłoby wypełnianiem kolejnego obowiązku z Cherry czy – dalej: za jakie grzechy? – Atlasem. Znowu zbyt często zaglądała do tych niewielu przedmiotów, które ze sobą miała.
Teraz znowu siedziała, przeglądając stare książki. Tuż obok niej leżała inna, nowa. Przynajmniej nowa w porównaniu z tamtymi. Nie chciała nawet patrzeć w jej stronę. Wydawało jej się, że namalowana na okładce kotwica jest jakąś formą szyderstwa. Może była jakimś podłym żartem Shayela, chociaż to nie byłoby w jego stylu.
Nie mogła jej wyrzucić, ale nie zamierzała też jej czytać. Nigdy.
[100 słów: Arisu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz