Na urodziny dostał lego, o którym bardzo marzył. Nie ruszył tych klocków przez kilka miesięcy, bo bał się, że przypadkiem coś zniszczy albo zgubi elementy.
Teraz uznał, że jest gotowy. Za oknem padał deszcz, w domu nikogo nie było, bo mama wyszła do sklepu. Mógł działać.
Wysypał na stół pierwszy worek klocków. Instrukcję przeczytał kilka razy i szybko zrozumiał, że nie wie, jak to złożyć. A może powinien się domyślić? To było tak samo trudne, jak składanie łóżka z ikei.
Po godzinie się udało. A raczej nie udało. To dzieło w żadnym stopniu nie przypominało statku kosmicznego. Lucien się poddał.
────
[100 słów: Lucien otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz