Nie rozmawiał o rzeczach, o których nie chciał myśleć. Zwyczajnie zbyt niewygodnych dla wygodnego kłamstwa, które można było powtarzać sobie bez końca; a wielokrotnie powtórzone łgarstwo w końcu stawało się prawdą.
Nie mógł jednak nie myśleć o tym, co robił. Doskonale wiedział, co robił, ale podświadomie zbywał to w dalszą część umysłu.
Kiedyś składał ręce do modlitwy, by wyrazić swój ból przez popełnione grzechy, a teraz składał na ustach oświeconego pocałunek. Gdyby mógł, to pewnie by tego nie zrobił. Ale teraz czasu nie cofnie i nie cofnie też czynów.
Czasem zakrzątało mu to głowę. Jednak wciąż był tak samo pogubiony.
────
[100 słów: Havu otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz