JESIEŃ
— Ale jest zimno!
— Czy ja wiem? Całkiem ciepło.
Jakby na dowód swoich słów zdjął bluzę i zawiązał ją w pasie. Niecierpliwie patrzył na Weronikę z nadzieją, że ta w końcu coś zrobi. Przecież te głupie lekcje pływania to był jej pomysł, a on miał być… wsparciem mentalnym. Tak, miał ją dopingować i częstować truskawkami. I może ewentualnie samemu coś wyciągnąć z lekcji dziewczyny, ale czy to było konieczne? Jeśli większość obozu nauczy się pływać, to ta jedna osoba przecież nie zrobi różnicy. Nie miał zamiaru wchodzić do jeziora. Nawet nie znał jego głębokości.
— No to co? Truskaweczka i do wody? — Z szerokim uśmiechem przystawił jej koszyk z owocami do twarzy. Dziewczyna odsunęła się z grymasem.
— Weź te… spieprzaj!
— Leeeci samolocik… — Mikołaj wziął jedną z truskawek do ręki i zbliżył ją do ust córki Ateny tak, jakby karmił małe dziecko.
Weronika spojrzała na niego z odrazą, odsunęła się jeszcze bardziej i przeklęła po rosyjsku. Mikołaj westchnął. Jego próba rozluźnienia atmosfery najwidoczniej jeszcze bardziej ją zagęściła.
— Możemy już iść? — Spytał któryś z obozowiczów.
— Nie! — Zarządziła Weronika. — Wchodź do wody, wytłumaczymy na żywca — zarządziła.
— Ja?! — Mikołaj wyglądał na zaskoczonego. — Zwariowałaś?! Sama se wchodź!
— Nie mam stroju — wzruszyła ramionami. — A ty jesteś facetem.
— Ale to ty umiesz pływać. Ja się utopię.
Nastała cisza, podczas której obydwoje próbowali wymyślić wyjście z sytuacji, w którą się wkopali. Mikołaj żałował, że zgodził się na robienie czegokolwiek z Weroniką. Zwłaszcza, że nie obmyślili wczoraj żadnego planu. Jeszcze trochę, a wpadną na pomysł, dzięki któremu to nie wypadek, a oni utopią pół obozu.
Wyjął z kieszeni zmiętą kartkę - tą samą, która jeszcze wczoraj była częścią rozpadającego się notesu. Prześledził imiona, które zapisał w rubryce „umie pływać”, a następnie twarze przybyłych. Pokrywały się jedynie stojąca obok Weronika oraz Sony, przy którym dopisał ważną informację - umie tylko żabką. Przeszło mu przez myśl, że mogą zawołać Sony na ochotnika, aby to ono demonstrowało innym pływanie w praktyce. Zawsze to lepiej żabką, niż w ogóle, nie? Po chwili jednak odrzucił ten pomysł. Z całą jego sympatią do Sony, obawiał się, że to mogłoby nie skończyć się za dobrze.
— Stój! — krzyknęła nagle Weronika.
Mikołaj wzdrygnął się i wystraszony rozejrzał dookoła. Okazało się, że mała grupka z domku jedenastego próbowała opuścić plażę. Cóż, zajęcia nie były obowiązkowe, przynajmniej na razie, ale Weronika starała się dbać o dyscyplinę.
— Pokaż to — dziewczyna podeszła do Mikołaja i wyrwała kartkę z jego ręki.
Zaczęła wyczytywać nazwiska niczym nauczycielka w szkole podstawowej. Tira? Nie ma. Daisy? Nie ma….
— Było powiedziane, że mają przyjść tylko ci, którzy nie potrafią… — przerwał jej Mikołaj, widząc, że Weronika wpadła na ten sam pomysł, co on.
— Sony?
— Jestem!
— Nie wiem, czy…
— Chodź tutaj.
— Tak jest! — Sony zasalutowało i wesołym krokiem podeszło do dwójki prowadzących.
— Nie zgadzaj się, ona jest po prostu leniwa — wymamrotał Mikołaj do Sony szeptem, ale na tyle głośnym, aby Weronika usłyszała.
— Po czyjej jesteś stronie? — Nie wyglądała na zadowoloną, ale nie chciała się kłócić.
Mikołaj wzruszył ramionami i z uśmiechem wskazał na koszyk truskawek. Weronika wymownie przewróciła oczami, ale Sony się poczęstowało.
— Chcesz może wytłumaczyć całej reszcie, w jaki sposób się pływa? Może być sama teoria.
— Jasne! A może być żabką? — spytało Sony, jedząc truskawkę.
— Może być.
— A ty dlaczego niby nie mogłaś? — oburzył się Mikołaj.
Weronika postanowiła zignorować chłopaka. Zwróciła się do reszty obozowiczów, chcąc zdobyć ich uwagę.
— Ej! Słuchajcie! Tak się pływa żabką!
— No więc — zaczęło Sony. — Trzeba… machać rękami! I nogami! O tak… — pokazało ruch rąk. — Nogami w sumie to tak samo, ale nie da się na stojąco. Ale jakoś tak.
Obozowicze patrzyli po sobie zdezorientowani. Ktoś z tyłu nawet próbował powtórzyć ruch z wykorzystaniem nóg i, niespodzianka, wywrócił się na piach. Wtedy Weronika wpadła na kolejny, przegenialny pomysł.
— Te, Mikołaj.
— Co?
— Kładź się na piachu.
────
[617 słów: Mikołaj otrzymuje 6 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz