poniedziałek, 20 października 2025

Od Niketasa — drabble „Latarnia”

Jest późna noc, wszędzie głucho i ciemno, tylko w oknie domku numer jedenaście kiwa się mała kulka światła. Mikroskopijna latarnia chybocze się na wszystkie strony, kiwa się jak pijane dziecko Dionizosa, gdy próbuje przebyć daleką drogę od swojego łóżka do łazienki, ale jego myśli nieustannie zaprząta jakiś helikopter. I właśnie to światełko, doskonale widoczne przez niezasłonięte niczym szyby, mniej zwróciłoby uwagę patrolujących Obóz harpii niż gorączkowe szepty, które bardzo szybko przechodzą w głośne słowa wyrzutu, a następnie – w krzyki.
— Ulfert, na litość boską, sobie świecisz, czy mi?
— Na co ja w ogóle świecę???
— No tutaj, cholibka! Pokazuję ci przecież!! Palcem!!!


────
[100 słów: Niketas otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz