Spacerowało poboczem w ciemnościach nocy, żwir chrupał pod podeszwami ciężkich butów, szumiały mijające no samochody. Kolorowe światła rozświetlały niebo i zasłaniały gwiazdy, dudnienie basów docierało do nieno nawet tutaj. Minęło siedzących na asfalcie ludzi, którzy spóźnili się z zakupem biletów, a pocieszali się podawanym z rąk do rąk skrętem i puszkami piwa kupionymi na pobliskiej stacji benzynowej.
Przy całodobowym sklepie kończyła swoje życie latarnia, mrugając żółtym światłem. Dopiero tutaj poczuło, jak zatkane miało uszy i jak zdarte było jeno gardło.
Rzuciło na ladę paczkę kwaśnych żelków i sok multiwitamina, a zmęczony kasjer zagalopował się i prawie zadławił pytaniem o dowód.
[100 słów: Vex otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz