Śmierdziało rozgorączkowaniem, podekscytowaniem i hazardem. Od głośnego tłumu dzieliły tylko bariery, głodny tłum liczył, głodny tłum wydzierał ostatnie zakłady, jak wygłodniały pies resztki. Ave krwiożercza hordo, pūgnātūrus te salutant.
Rozległ się głośny dzwonek. Przeciwnik naciera, prawy sierpowy, zwód, unik, unik, zaczepka, seria ataków, odsłonięta garda. Ciosy rozbrzmiewały impetem, przerywane terkoczącymi bezdusznie sygnałami, które wytyczały rytm tej tkanki.
Już tam stała, już przewidywała kolejne ruchy, już krew gęsto pulsowała w skroni. Stojąc na trybunach, czuła instynktownie ferwor walki. Uskoczyłaby. Tutaj wymierzyłaby. Adrenalina napędzała myśli, myśli szaleńcze o walce.
Przed nikim się nie przyznała, że ogląda mordobicia.
Dzwonek, koniec.
[100 słów: Dahlia otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz