Nie wiedział do końca, co słyszy, trochę jak brzęczenie? Dzwonienie? Metal obijający się o metal? Towarzyszyło temu dźwiękowi stukotanie kroków, coraz głośniejsze. Wypiło trochę taniego wina i spojrzało w stronę drzwi. Pojawiła się w nich osoba o wyglądzie bajkowo ślicznym jak jakaś wróżka. Kostium idealny na takie przyjęcie, żadne dodatki nie zostały pominięte. I to one właśnie tłumaczyły dźwięk; breloczki miały dzwoneczki na końcach lub jeśli nie miały, to przy krokach lekko uderzały w inne breloczki, przypinki. Podeszło do tej osoby i skomplementowało jej przebranie. Z bliska szczegóły były jeszcze piękniejsze; maleńkie hafty, naszywane koraliki, motywy roślinne na każdej przestrzeni.
[100 słów: Apollodoros otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz