Pachniał czymś pikantnym. Duszącym, ale zarazem pociągającym, że chciałem dusić się tym bez końca. Nie miałem kontroli nad tą sytuacją. Nie mogłem się uwolnić z tych objęć. Nie mogłem poluzować swoich rąk, by przestały go tak kurczowo ściskać.
W półmroku widziałem jego oczy. Nie były tak jasne, jak za dnia, ale wciąż mogłem dostrzec odcienie niebieskiego. Patrzyły prosto w moją twarz. Uśmiechał się szeroko, a ja to odwzajemniałem, bo moje ciało reagowało zupełnie inaczej niż umysł, który chciał się krzywić.
Wiem, że się niebezpiecznie do mnie zbliżył. Poczułem wilgotne wargi na swoich. Delikatny dotyk.
Obudził mnie dopiero dzwonek do drzwi.
────
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
[100 słów: Artem otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz