Z niecierpliwością wyczekiwała dzwonka zwiastującego koniec tej koszmarnej
lekcji. Nie dość, że ośmieszyła się, trzy razy stojąc bezczynnie przy tablicy, bo nie miała pojęcia jak rozwiązać zadanie, to co chwilę przyciągała karcące spojrzenie matematyczki. Dopiero wtedy orientowała się, że nieświadomie pstryka długopisem. Po trzech kolejnych cichych upomnieniach zadzwonił zbawienny dzwonek. Wybiegła z klasy, nie żegnając się z nikim, przebrała buty na cieplejsze i czym prędzej opuściła szkołę. W drodze do domu towarzyszył jej chłodny jesienny wiatr wiejący prosto w coraz bardziej mokrą od łez twarz. Miała nadzieję, że kotek będzie na nią czekał. Potrzebowała go przytulić po tym okropnym dniu.
[100 słów: Erin otrzymuje 5 Punktów Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz