Obóz Herosów, 22 23 grudnia
Cześć Tato!
Na początku chciałem przeprosić, że ten list będzie brzmiał jak praca domowa napisana na kolanie. Jest druga w nocy i dopiero teraz zorientowałem się, co było tą ważną rzeczą, której zrobienie męczyło mnie od kilku dni. Z resztą, wy to w ogóle czytacie? Cóż, mam nadzieję, że nie.
Wesołych Saturnaliów! Życzę ci Ci, żebyś nigdy nie wytrzeźwiał. Upojenie sprzyja artystom, czy jakoś tak. Mój kuzyn, poeta, kiedyś to powiedział i utkwiło mi w głowie. A Ty jesteś bogiem teatru, to przecież też sztuka. Moja przygoda z teatrem niestety została zastąpiona treningami w obozie, ale kiedyś na pewno do niego wrócę. Jeszcze będziesz ze mnie dumny! Chyba. Jeśli dożyję.
Jutro, a w zasadzie dzisiaj rano pakuję się i lecę do domu na święta. Nie wiem, czy chcę tam wracać. Z jednej strony cieszę się na spotkanie Aleksandra (brata) i Antka (kuzyna), ale oni są chyba jedyną zaletą tej rodziny. Znając życie, czeka nas kilka dni wysłuchiwania krzyków, pisków i kłótni. Ciotka Albina zacznie się wymądrzać, matka narzekać, że do niczego się nie nadaję, a ojczym się upije, a następnie pokłóci z dziadkiem o politykę. Kocham święta.
Wiesz, że dużo się od niego nie różnisz? To znaczy, od męża mojej matki. Obaj lubicie alkohol i macie dzieci z więcej niż jedną kobietą. Szkoda, że on się do nich nie przyznaje (dogadałby się z innymi bogami, nie?), bo całkiem lubię przyrodnie siostry i chętnie spędziłbym z nimi święta. Mają fajnego kota, nazywa się Behemot. Ale spokojnie! Nie zabijaj mnie za to porównanie, ja oczywiście żartuję! Tak w zasadzie, to jesteś całkiem spoko ojcem. Dużo lepszym niż on. Wiesz, że zamieniłem z Tobą więcej miłych słów niż z nim? A z uwagi na to, że znam Cię kilkanaście lat krócej i nie rozmawialiśmy dużo razy, jest to spore osiągnięcie. A Ty przynajmniej na mnie nie krzyczysz.
Ale dość już o ojcu, nie tęsknię za nim na tyle, żeby się o nim rozpisywać. W sumie to w ogóle. O i przepraszam, że kiedyś myliłem Cię z tym filozofem od beczki. Nadal jednak uważam, że byście się dogadali. A może się znaliście? A może to byłeś Ty? Dionizos, Diogenes, całkiem podobne imiona. Jeśli to czytasz i zamierzasz odpowiedzieć, to odpowiedz chociaż na to. Proszę! Bardzo proszę! Aaaa! I znowu odbiegam od tematu! Przepraszam!
Jeszcze raz wesołych Saturnaliów! Ja lecę spać, bo dochodzi trzecia, a muszę wstać rano. Mam nadzieję, że jak wyląduję w Polsce, zastanę śnieg, a nie błoto. Dobranoc! Znaczy, nie, co? Jezu co ja piszę. Trzecia w nocy, sory. Przepraszam! Jeszcze raz. Wesołych świąt!
Twój syn
Mikołaj
[420 słów: Mikołaj otrzymuje 4 Punkty Doświadczenia +15 PD]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz