środa, 31 grudnia 2025

Od Mikołaja do Dionizosa (list)

Obóz Herosów, 22 23 grudnia

Cześć Tato!

Na początku chciałem przeprosić, że ten list będzie brzmiał jak praca domowa napisana na kolanie. Jest druga w nocy i dopiero teraz zorientowałem się, co było tą ważną rzeczą, której zrobienie męczyło mnie od kilku dni. Z resztą, wy to w ogóle czytacie? Cóż, mam nadzieję, że nie.

Wesołych Saturnaliów! Życzę ci Ci, żebyś nigdy nie wytrzeźwiał. Upojenie sprzyja artystom, czy jakoś tak. Mój kuzyn, poeta, kiedyś to powiedział i utkwiło mi w głowie. A Ty jesteś bogiem teatru, to przecież też sztuka. Moja przygoda z teatrem niestety została zastąpiona treningami w obozie, ale kiedyś na pewno do niego wrócę. Jeszcze będziesz ze mnie dumny! Chyba. Jeśli dożyję.

Jutro, a w zasadzie dzisiaj rano pakuję się i lecę do domu na święta. Nie wiem, czy chcę tam wracać. Z jednej strony cieszę się na spotkanie Aleksandra (brata) i Antka (kuzyna), ale oni są chyba jedyną zaletą tej rodziny. Znając życie, czeka nas kilka dni wysłuchiwania krzyków, pisków i kłótni. Ciotka Albina zacznie się wymądrzać, matka narzekać, że do niczego się nie nadaję, a ojczym się upije, a następnie pokłóci z dziadkiem o politykę. Kocham święta.

Wiesz, że dużo się od niego nie różnisz? To znaczy, od męża mojej matki. Obaj lubicie alkohol i macie dzieci z więcej niż jedną kobietą. Szkoda, że on się do nich nie przyznaje (dogadałby się z innymi bogami, nie?), bo całkiem lubię przyrodnie siostry i chętnie spędziłbym z nimi święta. Mają fajnego kota, nazywa się Behemot. Ale spokojnie! Nie zabijaj mnie za to porównanie, ja oczywiście żartuję! Tak w zasadzie, to jesteś całkiem spoko ojcem. Dużo lepszym niż on. Wiesz, że zamieniłem z Tobą więcej miłych słów niż z nim? A z uwagi na to, że znam Cię kilkanaście lat krócej i nie rozmawialiśmy dużo razy, jest to spore osiągnięcie. A Ty przynajmniej na mnie nie krzyczysz.

Ale dość już o ojcu, nie tęsknię za nim na tyle, żeby się o nim rozpisywać. W sumie to w ogóle. O i przepraszam, że kiedyś myliłem Cię z tym filozofem od beczki. Nadal jednak uważam, że byście się dogadali. A może się znaliście? A może to byłeś Ty? Dionizos, Diogenes, całkiem podobne imiona. Jeśli to czytasz i zamierzasz odpowiedzieć, to odpowiedz chociaż na to. Proszę! Bardzo proszę! Aaaa! I znowu odbiegam od tematu! Przepraszam!

Jeszcze raz wesołych Saturnaliów! Ja lecę spać, bo dochodzi trzecia, a muszę wstać rano. Mam nadzieję, że jak wyląduję w Polsce, zastanę śnieg, a nie błoto. Dobranoc! Znaczy, nie, co? Jezu co ja piszę. Trzecia w nocy, sory. Przepraszam! Jeszcze raz. Wesołych świąt!

Twój syn

Mikołaj


────
[420 słów: Mikołaj otrzymuje 4 Punkty Doświadczenia +15 PD]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz