ZIMA
Pomimo tego, że jego rudowłosy przeciwnik miał dłuższą broń od niego, to Seth odnosił wrażenie, że ta bardziej mu ciąży w rękach niczym dodatkowy ciężar niżeli sprawdza się dla niego jako broń. Chłopak coś tam potrafił, będąc zdolny nawet raz skrócić dzielący ich dystans, lecz pomiędzy umiejętnościami obu była przepaść, a Mikołaj pozostawał w tyle za starszym. Fox nieco z nudzeniem przeprowadzał ataki, nie musząc zbytnio nawet wyczekiwać na błąd ze strony władającego gladius.
Po uderzeniu tępym ostrzem odsunął się od Mikołaja, który zdecydowanie odczuł siłę ataku, gdyż jego oręż teraz spoczywał opuszczony w jego dłoni. Syn Eris go nie poganiał, dając czas na dojście do siebie — sam raczej nigdy nie dostał z taką siłą metalową bronią, lecz na treningach samoobrony nie raz nie dwa oberwał w newralgiczne, bolesne miejsca, że przez dobry tydzień miał siniaki na ciele.
— Już masz dość? — spytał po dłuższej chwili, chowając ręce z bronią do dużej kieszeni bluzy na wysokości brzucha. Jego postawa była rozluźniona, spokojna, wręcz idealna do nagłego ataku z zaskoczenia. — Jeśli tak to możemy już skończyć. Wolę, byś mi tu nie padł nagle w połowie walki — dodał bez żadnej krzty ironii lub sarkazmu w swojej wypowiedzi, jakby naprawdę martwił się o swojego przeciwnika.
— Tylko szczerze odpowiedz — uprzedził, widząc niewielkie wahanie na twarzy młodszego, samemu będąc nieco zdziwiony swoim zachowaniem. Przecież od kiedy tak bardzo się przejmuje drugą osobą? Szczególnie że dziś to tak wstał lewą nogą z powodu przymusowej pobudki z rana.
Finalnie jednak nie zaczekał na odpowiedź ze strony syna Dionizosa, samemu decydując, że to koniec pojedynku. W ciszy go wyminął, udając się w stronę zbrojowni, by oddać swoją broń. Nawet nie reagował na zdziwione spojrzenia ani słowa prowadzącego, może mu się za to jakoś oberwie, lecz tym będzie się przejmować później — teraz to miał ochotę zakończyć to wszystko i pójść w jakieś ciche miejsce, gdzie nikt nie będzie oceniać jego umiejętności walki, jakby były na ten temat jakiekolwiek wątpliwości. Przecież i tak jest synem jakiejś mniej znanej bogini, więc kto niby chciałby go atakować? Niech się lepiej przejmują dziećmi tych głównych bogów.
────
[342 słowa: Seth otrzymuje 3 Punkty Doświadczenia]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz